treningbiegacza.pl - uzależnieni od endorfin
środa, 23 listopad 2011 21:00

Maratończycy szybsi od światła, sprinterzy lepsi od neutrino

Napisał 
Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Lekkoatletyka znów na pierwszych stronach gazet. Tym razem nie dlatego, że Usain Bolt popełnił falstart w finale Mistrzostw Świata... W zaskakująco szybkim tempie wykraczamy poza zdroworozsądkowe granice. Przełamywanie kolejnych barier napędza medialną dyskusję na temat, gdzie leży kres ludzkich możliwości. Po wczorajszym rekordzie świata fenomenalnego Patricka Makau, media wróżą z fusów zadając dość ostentacyjnie pytanie: kiedy zostanie złamana granica dwóch godzin w maratonie?  

Z pewnością biegacz, który dokona tej sztuki na stałe wpisze się do Panteonu światowego sportu. Mówi się, że złamanie dwóch godzin na królewskim dystansie to jedna z tych sportowych barier, która burzy wszelkie fizjologiczne reguły. Być może tak jest... Ludzie od pewnego czasu ścigają się z czasem, burzą teorie i obalają mity. To, że rekord świata w maratonie padnie w przeciągu najbliższych kilku lat, wynika z czystej statystyki, wbrew wcześniejszym przypuszczeniom.

Jeszcze parę lat temu człowiek o zdrowych zmysłach nie śmiał przypuszczać, że można pokonać 42195 metrów z średnią prędkością 2'55'' na każdy kilometr. A to właśnie zdarzyło się wczoraj. Analogicznie sprawa się ma z biegiem na dystansie jednej prostej. 100m poniżej 9.6 sekund? Niemożliwe. A jednak... Pytam się, gdzie leżą granice? Czy człowiek za kilka dekad prześcignie fizjologię i całą naturę wziętą w całość?

Świat przebiera nogami coraz szybciej, nie nadążają za nim nawet najbardziej zorientowani w temacie. Cząsteczki elementarne neutrina z laboratorium CERN śmigają szybciej od światła. Teoria Einsteina ponoć legła w gruzach, a wehikuł czasu to nie mrzonka tylko pieśń przyszłości. Dla mnie pokonanie dwóch godzin w maratonie będzie równoznaczne z obaleniem teorii pana Alfreda.

Wątpliwość rodzi wątpliwość, pytanie rodzi pytanie... Kiedy zatem maratończycy będą szybsi od prędkości światła? W którym momencie bieg na 100 metrów nie zostanie zauważony przez ludzie oko? Nie wiem. To wszystko dzieje się za szybko. Dlatego idę pobiegać.

Ostatnio zmieniany środa, 23 listopad 2011 21:05


KOMENTARZE (1)


2012-04-07
Artykuł ci się podobał? Znalazłeś w nim elementy inspirujące i nowatorskie, a może nie zgadzasz się z autorem? Powiedz nam o tym, napisz z czym się nie zgadzasz, uargumentuj to, wzbogać artykuł o swoje uwagi. Nic tak nie buduje atmosfery portalu jak inteligentni czytelnicy potrafiący zanalizować i wyartykułować swoje spostrzeżenia.

Zobacz artykuł
 
 
 

 

bieganie.biz

newsy ze świata la


blog biegacza
dziś polecamy

Sezon 2011/2012 - zaczynamy

Puk, puk. Kto tam? Nowy sezonik się kłania. Aaa, witam witam i o zdrowie pytam ;)

Zaczynam jak zwykle od roztrenowania. Po maratonie dwa tygodnie wolnego. Wyszedłem sobie 3x potruchtać, żeby nie zgłupieć, tym bardziej, że jesień w tym roku jest rewelacyjna.