treningbiegacza.pl - uzależnieni od endorfin
poniedziałek, 28 listopad 2011 15:34

Grzegorz Sudoł: "w obrazie USG i rezonansu magnetycznego nie ma tragedii"

Napisał 
Oceń ten artykuł
(1 głos)
Grzegorz Sudoł, nasz obecnie najlepszy chodziarz na dystansie 50km był jednym z pretendentów do medalu na MŚ w Daegu. Spekulacje nie były mrzonkami - Sudoł dwa lata temu w Berlinie zajął czwarte miejsce na 50km, rok później zdobył tytuł vice-mistrza Europy na tym samym dystansie w Barcelonie. Niestety, w Korei kontuzja na trzydziestym kilometrze zmusiła go do bolesnej decyzji, jaką było zejście z trasy... Z kilometra na kilometr Sudoł maszerował coraz pewniej, medal był w zasięgu. Niestety kontuzja zabrała marzenia o medalu.

Jak przebiega proces rehabilitacji? Czy jest szansa na szybki powrót do treningów?

W obrazie USG i rezonansu magnetycznego nie ma tragedii więc jestem dobrej myśli, mam nadzieję, że już niedługo wrócę do treningów.

Tuż po wyleczeniu kontuzji będzie się Pan przygotowywał w Polsce, czy raczej będą to zgrupowania zagraniczne?

Na pewno będę miał przygotowania zagraniczne, pierwsze już być może w grudniu. Planujemy wyjazd do sprawdzonego miejsca w Portugalii, czyli Monte Gordo. Mam nadzieję, że w lutym uda się wyjechać na zgrupowanie do RPA.

Niestety, będzie Pan musiał tuż przed Igrzyskami wypełnić minimum na 50km...

Zgadza się. Na początku sezonu będę musiał wystartować na 50km aby uzyskać minimum na Igrzyska. Start zakładam w drugiej połowie marca. Konkurencja w Polsce jest bardzo mocna... ale jestem dobrej myśli.

Gdzie stoczy Pan walkę o minimum?

Wystartuję w jednej z największych imprez chodziarskich w Europie - będą to słowackie Dudince.

Plany po Dudincach?

Po 50km w Dudincach z pewnością będę przechodził przez krótki okres regeneracyjny i potem znowu ruszę z przygotowaniami do Igrzysk. One są dla mnie numerem jeden w nadchodzącej przyszłości.

Kto obecnie sprawuje pieczę nad przygotowaniami Grzegorza Sudoła?

Moim trenerem jest Iliva Markov, natomiast stałym konsultantem Robert Korzeniowski, który dogląda, podpowiada, udziela cennych wskazówek. Bardzo cenie sobie rady naszego mistrza.

Ostatnio zmieniany wtorek, 06 grudzień 2011 01:31


KOMENTARZE (1)


2012-04-07
Artykuł ci się podobał? Znalazłeś w nim elementy inspirujące i nowatorskie, a może nie zgadzasz się z autorem? Powiedz nam o tym, napisz z czym się nie zgadzasz, uargumentuj to, wzbogać artykuł o swoje uwagi. Nic tak nie buduje atmosfery portalu jak inteligentni czytelnicy potrafiący zanalizować i wyartykułować swoje spostrzeżenia.

Zobacz artykuł
 
 
 

 

bieganie.biz

newsy ze świata la


blog biegacza
dziś polecamy

Sezon 2011/2012 - zaczynamy

Puk, puk. Kto tam? Nowy sezonik się kłania. Aaa, witam witam i o zdrowie pytam ;)

Zaczynam jak zwykle od roztrenowania. Po maratonie dwa tygodnie wolnego. Wyszedłem sobie 3x potruchtać, żeby nie zgłupieć, tym bardziej, że jesień w tym roku jest rewelacyjna.