Pokonując trasę maratonu w Berlinie w niesamowitym tempie, przy 27 kilometrze pojawiły się problemy. Jako, że Haile jest jedną z moich wielkich inspiracji przewertowałem każdą możliwą wiadomość jaka się pojawiła w internecie, zaniepokojony tym, co się dzieje. Okazało się, że Gebrselassie zrezygnował z biegu tylko chwilowo. Etiopczyk zszedł na bok z powodu problemów z oddychaniem.
Przerwa trwała minutę. Znany z niebywałej wytrwałości, Haile ponownie stanął do boju ze swoim największym przeciwnikiem – Patrickiem Makau z Kenii. Walczył do 35 kilometra, po czym ostatecznie zrezygnował będąc świadomy faktu, że nowy rekord świata jest w zasięgu ręki Kenijczyka.
„Z jednej strony tak, to jest koniec pewnej ery ponieważ mamy nową generację (biegaczy), ale to nie koniec Haile,” powiedział Hermens. „On będzie kontynuować (karierę) i spodziewa się pobiec szybko w innym maratonie, prawdopodobnie będzie to Dubaj w styczniu.”
„Haile ma astmę powodowaną przez wysiłek fizyczny i ma do niej inhalator, ale od ponad roku go w ogóle nie potrzebował,” twierdzi Hermens. W swojej rozmowie zaznaczył, że czas bicia rekordów przez Gebrselassie dobiegł końca. Dodał również: „Będąc w wieku 45 lat Haile nadal będzie w stanie biegać z czasem 2:04 lub 2:05, ale wtedy już możemy zobaczyć ludzi biegających 2:02. Myślę, że będziemy świadkami maratonów poniżej 2:03.”





