Paweł Wojciechowski złamał kość jarzmową, po tym jak podczas treningu tyczka wyślizgnęła mu się z dłoni. Czeka teraz na operację, którą przejdzie w czwartek w X Wojskowym Szpitalu Klinicznym w Bydgoszczy. Kontuzji nabawił się podczas środowego treningu. - Skakaliśmy z dwóch kroków, na niskim uchwycie - opowiada trener Włodzimierz Michalski.
- W pewnej chwili Paweł puścił tyczkę, a ta prostując się z ogromną siła uderzyła go w głowę. Natychmiast pojechaliśmy do szpitala, gdzie zrobiono mu tomografię komputerową. Lekarze stwierdzili złamanie kości jarzmowej.
W czwartek Wojciechowski przejdzie w Bydgoszczy operację, która ma potrwać około 40-50 minut. Jeśli nie będzie żadnych komplikacji, rokowania dotyczące jego powrotu do sportu powinny być dobre, choć sytuacja mogła zakończyć się tragicznie, gdyby tyczka trafiła polskiego zawodnika w oko.
- Nawet w tej sytuacji jesteśmy pełni optymizmu - zapewnia trener Michalski.
- Od razu po tym zdarzeniu Paweł nawet żartował, że wszystko szło tak dobrze, że aż za dobrze i musiał się pojawić jakiś pech. Jestem przekonany, że już wkrótce wznowimy treningi i nadrobimy stracony czas przed igrzyskami - dodał szkoleniowiec.
treningbiegacza.pl - uzależnieni od endorfin
Najnowsze od
- Słuchawki do biegania - SoundMagic EH10 - TEST
- Bieganie po schodach, bomba w nogach
- Pierwsze koty za płoty - Diamentowa Liga w Szanghaju
- Jak biegać żeby schudnąć? Odchudzanie przez bieganie - kompendium wiedzy
- Być jak waleczny Goch!
- Sprawdź się w wyścigu na 100 m pod górę!
- Paraliż od pasa w dół, nie przeszkodził jej w pokonaniu maratonu. 16 dni wytrwałości!
Paweł Wojciechowski kontuzjowany. Czy możemy mówić o fatum, które od jakiegoś czasu wisi nad polskimi skoczkami o tyczce? Jeszcze niedawno cała sportowa Polska trzymała kciuki za Annę Rogowską, która po feralnym konkursie Grand Prix na Molo rozcięła sobie dłoń. Teraz pech dopadł naszego jedynego medalistę z Daegu...
Opublikowano w Skoki
Etykiety



