W osiągnięciu tego celu wcale nie pomogły mu wspaniałe wyniki na trasach zawodów biegowych. Henderson postanowił zrobić wokół siebie dużo szumu za sprawą... golizny. Ten lubiący zwracać na siebie uwagę człowiek, zdecydował się wziąć udział w tegorocznej edycji Maratonu Latającej Świni w Cincinnati bez spodenek...
Po tym jak został zauważony, Henderson wpadł w ręce policjantów, obezwładniony z użyciem paralizatora. Następnie funkcjonariusze zabrali go z trasy maratonu. Podczas rozprawy sądowej, biegacz przyznał się do winy zakłócenia porządku publicznego i obrazy moralności widzów. Część wyroku stanowi brak możliwości startu w przyszłych edycjach maratonu Latającej Świni (niezależnie od tego czy stawiłby się w ubraniu, czy bez).
Sędzia nakazał Hendersonowi również odrobienie 80 godzin pracy na rzecz społeczności lokalnej oraz wyznaczył dozór sądowy. The Cincinnati Enquirer poinformował, że Henderson wyznał swojemu pełnomocnikowi skruchę z powodu popełnionego czynu.
Wnioski? Nie biegaj na golasa, żeby później nie okazywać skruchy przed sądem... ;)





